"Będę czekać.Aż przyjdzie taki dzień.Uderzę jak piorun."
Maya
Wyszłam z metra i ruszyłam do domu Riley.Szybko tam doszłam bo nie jest to daleko.
Po chwili stałam przed jej dźwiami.Zadzwoniłam dzwonkiem.Otworzyła mi i poszłyśmy do
jej pokoju.
-Gdzie idziecie?-Spytałam.
-Do kina i na spacer.
-Ok.To proste.-Podałam jej ubrania.Czyli różową bluzkę z sercem,czarne jeansy,różową
torebkę i czarne buty na koturnie.-Może być?
-Tak!- Żuciła się na mnie.Zrobiłam jej lekki makijaż poprawiłam włosy i dobrałam biżuterie.
Gdy była gotowa ja poszłam w stronę metra.
Farkle
Doleciałem już do NY.Postanowiłem zobaczyć okolice szkoły.Postanowiłem pojechać
metrem.Gdy dojechałem do miejsca w ,którym jest moja szkoła ruszyłem w jej kierunku.
Szkoła miała kilka pięter.Na zewnątrz była pokryta błękitną farbą.Obok szkoły było boisko,
a po drugiej stronie plac zabaw.Był tam też park.Ruszyłem w jego stronę.Podszedł do mnie
dość wysoki chłopak.Wyglądał na mój wiek.
-Cześć! Widziałeś może mojego psa.-Pokazał mi jego zdjęcie.
-Niestety nie jestem tu nowy.
-Aha szkoda.Jestem Lucas.Chodzę tu do pobliskiej szkoły.Jak zobaczysz mojego psa to
zadzwoń.Na ogłoszeniu jest mój numer. Do zobaczenia.-Poszedł dalej zanim zdążyłem
odpowiedzieć. Pospacerowałem jeszcze po parku .Po ok.30 minutach postanowiłem wrócić
do domu.W metrze spotkałem ją.Pisała SMS'a.Nagle metro zatrzymało się ,a ona upadła mi
na kolana.
~~~
Mam nadzieje ,że wam się spodoba.U mnie mogą być dość częste przerwy w
pisaniu opowiadam ,ale chyba dacie radę.
~~~
Fajny rozdział. Czyli Maya i Farkle? Dość ciekawe połączenie. Nie wyobrażam sobie ich razem, chyba z powody dziwnej fryzury chłopaka. Przy nim Maya wygląda bardzo dojrzale. Co do tej pary, może twoje opowiadanie mnie olśni.
OdpowiedzUsuńCzekam na next i pozdrawiam :D