Spis treści...

piątek, 21 sierpnia 2015

Komplikacje....

Hej !
A więc nastąpiły małe komplikacje z moim internetem.
Mam przykrą wiadomość.
Wątpię ,że dodam jakiś rozdział przez następne dni bo mam za słaby internet i muszę go oszczędzać.
Sprubuję pisać w notatkach aby później dodać.
Na opowiadanie możecie czekać nawet do 10.09.2015 r.

Sorry !

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Macie jakieś pomysły?

Chciałabym was spytać czy macie jakieś pomysły na nowych bohaterów i na to co może się im przydarzyć.

Nie będę się rozpisywać ,bo większość z was by tego nie przeczytała.
No to czekam na wasze pomysły.

Rozdział 1 cz.2

"Będę czekać.Aż przyjdzie taki dzień.Uderzę jak piorun."


Maya


Wyszłam z metra i ruszyłam do domu Riley.Szybko tam doszłam bo nie jest to daleko.


Po chwili stałam przed jej dźwiami.Zadzwoniłam dzwonkiem.Otworzyła mi i poszłyśmy do 

jej pokoju.


-Gdzie idziecie?-Spytałam.


-Do kina i na spacer.


-Ok.To proste.-Podałam jej ubrania.Czyli różową bluzkę z sercem,czarne jeansy,różową 


torebkę i czarne buty na koturnie.-Może być?



-Tak!- Żuciła się na mnie.Zrobiłam jej lekki makijaż poprawiłam włosy i dobrałam biżuterie.


Gdy była gotowa ja poszłam w stronę metra.



Farkle


Doleciałem już do NY.Postanowiłem zobaczyć okolice szkoły.Postanowiłem pojechać 


metrem.Gdy dojechałem do miejsca w ,którym jest moja szkoła ruszyłem w jej kierunku.


Szkoła miała kilka pięter.Na zewnątrz była pokryta błękitną farbą.Obok szkoły było boisko, 


a po drugiej stronie plac zabaw.Był tam też park.Ruszyłem w jego stronę.Podszedł do mnie 


dość wysoki chłopak.Wyglądał na mój wiek.


-Cześć! Widziałeś może mojego psa.-Pokazał mi jego zdjęcie.


-Niestety nie jestem tu nowy.


-Aha szkoda.Jestem Lucas.Chodzę tu do pobliskiej szkoły.Jak zobaczysz mojego psa to 


zadzwoń.Na ogłoszeniu jest mój numer. Do zobaczenia.-Poszedł dalej zanim zdążyłem 


odpowiedzieć. Pospacerowałem jeszcze po parku .Po ok.30 minutach postanowiłem wrócić


do domu.W metrze spotkałem ją.Pisała SMS'a.Nagle metro zatrzymało się ,a ona upadła mi


na kolana.




~~~


Mam nadzieje ,że wam się spodoba.U mnie mogą być dość częste przerwy w 


pisaniu opowiadam ,ale chyba dacie radę.


~~~


czwartek, 13 sierpnia 2015

Rozdział 1 cz.1

"Już jestem, zapraszam na przejażdżkę po moim życiu"


Narrator

Samolot ruszył.Chłopak zajrzał przez okno myśląc ~Żegnaj Sidney.~Założył na uszy białe 

słuchawki i wsłuchał się w swoją ulubioną piosenkę.Przywiązał się do tego miasta.Mieszkał

tu już duży kawał czasu.Miał tu znajomych.Ulubione miejsca,sklepy.Teraz będzie musiał 

zacząć wszystko od nowa.Gdy brunet leciał samolotem ,blondynka siedziała na ławce w 

parku szkicując róże.Raczej wolała malować farbami,ale szkicować też lubiła.Była 

10.20.Zwykle siedziała by w domu i oglądała TV.Dziewczyna jest typem samotnika.Nie lubi 

przebywać z ludźmi ,których nie zna.Gdy malowała czas mijał jej szybciej.Kończąc rysunek 

wstała i schowała go do kieszeni.Ruszyła do domu.Droga zajęła jej ok.5 minut.Wspięła się 

po schodach i szybko znalazła się w pokoju. Nagle jej telefon zadzwonił.

-Tak Riley ?-Spytała przyjaciółkę.

-Chciałam spytać czy byś nie mogła wpaść i pomóc mi wybrać ciuchy na randkę z Lukasem?

-Dobrze będę za 20 minut.-Rozłączyła się i wyszła z domu.Farkle zasnął w połowie drogi ze 

słuchawkami na uszach.Śniło mu się ,że jest już w NY.W nowej szkole na lekcji.Obok niego 

siedziała blondynka ,a po drugiej brunetka.Jednak to blondynka przykuwała jego wzrok.

























Czuł ,że w niej jest coś wyjątkowego.

____________________________________________________________________________________________________________________________________________________
To jest część 1.Pisałam rozdział 1 ,ale wyszedł mi ,krótki więc zrobię 2 części.                     

środa, 12 sierpnia 2015

Prolog

Ona


Minęło 8 lat od kiedy się poznały.
Osiem lat pełnych emocji.
Szczęścia.
Smutku.
Złości.
Osiem lat pełnych różnych wydarzeń.
Tyle rozmów.
Tyle spotkań.
Tyle miejsc.
Tyle słów.
Maya zżyła się z Riley.
Jak i z jej rodziną.
Dalszą.
Bliższą.
Nie ważne.
Tam czuła się jak w domu.
Odkąd on się pojawił wszystko runęło.
Została tylko ona,sztaluga i farby.

On

 Od kąt skończył 10 lat mieszkał tylko z ojcem.
Mieszkali w dość dużym domu w Australii.
Często bywał sam.
Ojciec ciągle pracował.
On zajął się szkołą i nauką.
Jedyne co go męczy to ona.
Powinna go kochać ,a ma go gdzieś.
Smutne,ale prawdziwe.
Teraz czeka go wyjazd.
Niedługo będzie mieszkał na drugim końcu świata.
W wielkim mieście gwiazd.
W Nowym Yorku.
Nie we czy jest na to gotowy.
Ma nadzieje ,że będzie dobrze.

Oni

Czeka na nich świat.
Wielki a zarazem piękny i straszny świat.
Wiedzą ,że muszą dać radę.
Dorosnąć i żyć.
By być szczęślwym.